kredki

Pierwszy dzwonek to nie jedyny głośny dźwięk, który usłyszeli w tym roku pierwszoklasiści. Wszechobecny w szkołach hałas dla wielu dzieci, szczególnie tych idących po raz pierwszy do szkoły, może być szokiem, potęgującym stres związany z pierwszymi dniami w nowym środowisku.

Wielki szkolny korytarz pełen biegających i przekrzykujących się uczniów – tyle z pierwszego dnia w szkole zapamiętają maluchy trafiające bezpośrednio z domów lub przedszkoli do szkoły.

Nic dziwnego: hałas na korytarzach i w stołówkach, wzmocniony przez niewłaściwie wykończenie tych pomieszczeń, utrzymuje się na poziomie 80 – 90 dB, a jego maksymalne poziomy (trzaskanie drzwiami, krzyki itp.) często przekraczają 110 dB. Niewiele ciszej jest w świetlicach, czy na salach sportowych w czasie gier zespołowych. To tak, jakby uczniowie na przerwie byli wyprowadzani na pobocze drogi, którą pędzą sznury tirów i gdzie co jakiś czas ktoś strzela z pistoletu – komentuje alarmująco wysoki poziom hałasu w polskich szkołach Mikołaj Jarosz, zajmujący się akustyką w placówkach oświatowych.

Hałas, na jaki narażeni są uczniowie w szkole rzadko kiedy, sam w sobie, jest groźny dla ich słuchu. Będąc jednak istotną częścią składową „dziennej dawki” hałasu (ruch uliczny, głośna muzyka lub programy telewizyjne itp.), może zwiększać ryzyko jego pogorszenia. Natomiast należy zwrócić uwagę na pozasłuchowy wpływ hałasu na organizm. Hałas w szkole wywołuje stres i sprawia, że uczniowie są rozdrażnieni i szybciej się męczą. Trudniej im skoncentrować uwagę, ale za to łatwiej o wybuchy agresji. Co istotne, stwierdzono, że negatywny wpływ hałasu na naszą psychikę utrzymuje się przez pewien czas po jego ustąpieniu. Oznacza to, że uczniowie wracający do klasy po przerwie spędzonej na głośnym korytarzu nie są wypoczęci
i rozluźnieni, ale raczej zmęczeni, rozkojarzeni i potrzebują więcej czasu aby się skupić na temacie lekcji – dodaje Mikołaj Jarosz.

Dotyczy to szczególnie najmłodszych uczniów, którzy dopiero rozpoczynają przygodę ze szkołą, a nowa sytuacja może ich przytłoczyć. Dlatego w wielu szkołach podejmuje się działania organizacyjne mające chronić dzieci m.in. przed nadmiernym hałasem, np. poprzez wydzielanie w budynku strefy dla najmłodszych klas, wyznaczanie dla nich osobnych godzin korzystania ze stołówki, czy aranżowanie wydzielonych szatni i świetlic. Często tym zabiegom towarzyszą akcje edukacyjne, mające skłonić uczniów do cichszego zachowania.

W naszej szkole od dawna mamy wydzieloną część budynku, w której uczą się najmłodsze dzieci. Pierwszą liczną grupę sześciolatków przyjęliśmy 3 lata temu i z każdym rokiem ich liczba systematycznie rośnie. Obserwacja ich zachowania potwierdziła moje przekonanie, że obniżenie wieku szkolnego nie jest problemem. Należy jednak postarać się zoptymalizować warunki pobytu młodszych dzieci w szkole. Postawiłam na miejsce relaksu i aktywności ruchowej, w którym chronione przed dokuczliwym hałasem dzieci, spędzałyby przerwy, mając możliwość w miarę swobodnej aktywności ruchowej – mówi Grażyna Chmielewska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6 w Świebodzinie. Hałas wywołuje zmęczenie fizyczne i psychiczne. Małe dzieci zdumiewająco szybko regenerują siły fizyczne, natomiast znacznie trudniej im wrócić do równowagi emocjonalnej. O ciche miejsce podczas przerwy w szkole jest trudno, ale udało nam się znaleźć pomieszczenie, które mogłoby stać się taką enklawą relaksu i odpoczynku. Nie pozostało więc nic innego, jak znaleźć sposób na jego wyciszenie – dodaje Grażyna Chmielewska.

Szkoła Podstawowa nr 6 w Świebodzinie jest laureatem konkursu Ciszej Proszę. Materiały, które otrzymała od Kapituły, pozwolą poprawić akustykę w sali rekreacyjnej, przeznaczonej właśnie dla pierwszaków.

Skutecznym rozwiązaniem problemu jest adaptacja akustyczna najbardziej uciążliwych i „głośnych” pomieszczeń. Umiejętne wykorzystanie nawet najprostszych rozwiązań akustycznych, np. zamontowanie sufitu dźwiękochłonnego czy paneli ściennych może znacząco przyczynić się do poprawy komfortu nauki w szkołach oraz zwiększyć skuteczność przyswajania wiedzy oraz skłonność do radzenia sobie z problemami. Odpowiednio zaaranżowane korytarz czy stołówka mogą być nawet o kilkanaście decybeli cichsze, niż typowe pomieszczenia, w których nie zastosowano materiałów dźwiękochłonnych.

Fot.sxc.hu

Monika Banasiak

Przekaż znajomym