Fot. nadesłane

Fot. nadesłane

W pierwszym utworze pt. „Nos”,  po 4-letniej przerwie, Fismoll na nowo przedstawia się Słuchaczom, szczerze i bez upiększeń. Dla pełniejszego obrazu, w klipie Artysta zaprasza do miejsc, w których się wychował i które od dzieciństwa (po dziś) budują jego tożsamość.

Utwór ten jak i reszta płyty, która ma się ukazać w maju, został w całości nagrany w jego domu rodzinnym. Pokój o powierzchni dziesięciu metrów kwadratowych, mieszczący się w bloku, posłużył jako studio nagraniowe. Tym razem jak zapowiada artysta płyta będzie w języku ojczystym.

Przekaż znajomym