Fot. sportoweopole.pl/Zdjęcie nadesłane

Fot. sportoweopole.pl/Zdjęcie nadesłane

O planach na przyszłość, przerwanej karierze, numerach na koszulkach oraz pasji do siatkówki opowiada Joanna Kocemba, zawodowa siatkarka, która reprezentowała takie kluby jak MKS Truso, Orzeł Leclerc Elbląg, Gedania Żukowo, TPS Rumia, Szóstka Biłgoraj, Zawisza Sulechów czy AZS Politechnika Opolska.

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportem?

W szóstej klasie podstawówki na międzyszkolnych zawodach siatkarskich ,,wypatrzyła”mnie Pani Aleksandra Pietrulewicz,trenerka siatkarska w MKS Truso. Jak stwierdziła moimi atutami była siła i wzrost. Zaproponowała mi treningi w jej zespole i tak to się zaczęło.

Wiem,że jesteś sportowym duchem i realizowałaś się w wielu dyscyplinach sportowych. Dlaczego zdecydowałaś się właśnie na siatkówkę? I czy poza nią widziałabyś się w innym sporcie? Jeżeli tak to w jakim i dlaczego nie spróbowałaś?

To prawda próbowałam swoich sił również w innych dyscyplinach sportowych. Jednak miłość do siatkówki,fascynacja tą dziedziną sportu w zasadzie od dzieciństwa i przede wszystkim chęć sprawdzenia się w grze zespołowej zadecydowały o ostatecznym wyborze piłki siatkowej. O wyniku każdego spotkania decyduje siedmioosobowy kolektyw. Kooperacja między zawodniczkami,boiskowa inteligencja,czas reakcji oraz cechy indywidualne wpływają na sukces sportowy. Siatkówka jest sportem dynamicznym,analiza,czas reakcji i myślenie to podstawa.

Czym się różni sport zawodowy od amatorskiego? Czy da się to porównać? Który z etapów sportowej kariery był dla Ciebie ciekawszy, ważniejszy, dawał ci więcej przyjemności?

W zasadzie nie grałam w siatkówkę na poziomie amatorskim. Od samego początku była to gra na poważnie,walka o konkretne cele. Świadomie związałam z tym swoją przyszłość i życie.

Twoja pozycja na boisku to atak czy przyjęcie? W którym sektorze boiska realizowałaś się w pełni?

Grałam na obu pozycjach. Jednak większą część kariery rozegrałam na przyjęciu. Zadecydowały o tym predyspozycje fizyczne, technika i indywidualne umiejętności. Jest to skomplikowana pozycja dużo trudniejsza niż atak,w którym zawodnik skupia się w zasadzie na zdobywaniu punktów.

Wymień wszystkie ksywki z czasów sportowych i jeżeli możesz powiedz z czego one wynikały?

W pamięci mam trzy boiskowe pseudonimy. Pierwszy z nich wymyślony przez trenerkę to ,,Pączek”, która porównała mnie do tego słodkiego przysmaku. Druga z nich to ,,Kozi”wynikająca z nazwiska, a trzecia to ,,Dżo”najprościej jak się da czyli od imienia. Ksywki te wymyśliły koleżanki z boiska.

Kto był, jest Twoim sportowym idolem i dlaczego? Czy miałaś możliwość poznać go osobiście, wymienić się myślami?

Moim sportowym idolem jest do dzisiaj Małgorzata Glinka. Wybitna siatkarka, kompletny zawodnik pod względem boiskowej inteligencji, techniki użytkowej, umiejętności i talentu. Miałam możliwość oglądania jej na żywo, jednak nie poznałam jej osobiście.

Czy miałaś jakieś swoje sportowe przesądy, rytuały, przedmeczowe przyzwyczajenia?

Nie miałam. Lubiłam przed meczem słuchać muzyki,która mnie relaksowała i pozwalała zapomnieć o stresie przedmeczowym.

Co uważasz za swój największy sukces sportowy a co za porażkę? Co dała ci siatkówka? Czy była, jest pasją, miłością? Co jest w niej szczególnego?

Największą porażką jest kontuzja,która właściwie zakończyła moją sportową karierę. Natomiast największe sukcesy to gra w ekstraklasie,dwukrotny awans do pierwszej ligi, Mistrzostwo Polski juniorek, perfekcyjny sezon z zespołem opolskim czyli komplet zwycięstw uwieńczony awansem do pierwszej ligi, nagrody indywidualne i mniejsze sukcesy, które również dawały dużo radości. Siatkówka tak na prawdę ukształtowała mój charakter, nauczyła dyscypliny i woli walki.

Grałaś w kilku klubach, który był dla Ciebie najważniejszy, a który wspominasz najgorzej?

Wszystkie kluby,w których grałam wspominam dobrze. Najlepiej pod względem sportowym, mentalnym, towarzyskim, życiowym czułam się w zespole z Opola. Natomiast na drugim biegunie jest Gedania Żukowo.

Czy pamiętasz swój debiut w ekstraklasie? Kiedy poczułaś szczyt swojej formy, rozbłysk  talentu, wyżyny kariery i umiejętności?

Tak pamiętam swój debiut w ekstraklasie. Uważam to za cenne doświadczenie,jednak nie byłam w tamtym czasie gotowa na granie na takim poziomie. Brakowało mi ogrania i umiejętności. Gra dla zespołu z Politechniki Opolskiej uświadomiła mi, że jestem dobrą, doświadczoną zawodniczką. Był to najlepszy okres w mojej karierze sportowej.

Zawsze byłaś liderem. Czy to pomaga, może przeszkadza? Jakie jest Twoje zdanie?

Moim zdaniem bycie liderem w szerokiej perspektywie jest dużą odpowiedzialnością. Ponosimy ją za siebie i innych. Uważam że kluczowa jest odpowiedzialność, uczciwość. To, że bierze się sprawy w swoje ręce, często wychodząc ze swojej strefy komfortu jest dla mnie ważne. Dziękuję za komplement.

Uczelnia i sport zawodowy, codzienne zajęcia i treningi jak to połączyć?

Nie ukrywam, że ze względu na sport miałam ,,fory”na uczelni. Wykładowcy byli przychylni i pomocni. Dzięki ich wsparciu udało mi się połączyć sport zawodowy i studia. Korzystałam również z indywidualnego trybu studiów.

Jak wpłynął na Ciebie wyjazd z domu Rodzinnego w tak młodym wieku, zmiana otoczenia, szkoły, rozłąka z bliskimi?

Tęsknota za domem była zawsze. Bez względu na miejsce w którym grałam. Myślę, że wyjazd z domu w tak młodym wieku pozwolił mi na usamodzielnienie się, był to przyśpieszonym kursem dorastania.

Czy gdyby nie kontuzja pleców, operacja, rehabilitacja czy grałabyś dalej?

Jestem przekonana, że gdyby nie kontuzja, grałabym dalej. Jednak towarzyszący mi ból, problemy z kręgosłupem uniemożliwiały mi w pełni skupienie się na sporcie. Powrót po kontuzji do czynnego sportu to skomplikowany czas. Rehabilitacja, praca nad fizycznością a przede wszystkim nad mentalnością to długi proces.

Nie chcesz zostać trenerem?

Myślę, że aby trenować innych, przekazywać im swoje doświadczenia trzeba mieć pasję i powołanie. Nie za bardzo interesuje mnie praca z innymi. Brakuje mi również cierpliwości.

Jak wygląda życie po zakończeniu kariery sportowej? Czy ciężko się przestawić? I czy może rozważasz nad powrotem do sportu zawodowego?

Myślę, że jest to dla mnie temat zamknięty. Nie rozważam powrotu. Nie ukrywam, że przestawienie się nie jest łatwe. Przyzwyczajam się powoli do pracy na pełen etat. Treningi sprawiały mi bardzo dużo przyjemności. Poza tym, ta forma zarabiania pieniędzy była dla mnie idealna. Przyjemne z pożytecznym. Trzeba jednak iść dalej, dojrzewać.

Jakie jest Twoje najmilsze wspomnienie związane ze sportem?czy byłaś szczęśliwa? Co dał ci sport?

Najmilsze wspomnienia, to nagrody indywidualne i zdobycie Mistrzostwa Polski juniorek. Cudowne chwile, kiedy odbiera się złoty model dla najlepszego zespołu w Polsce.

Przyjaźnie z boiska. Czy są prawdziwe, szczere w kontekście sportowej rywalizacji?

Przyjaźnie boiskowe jak najbardziej mogą przekształcić się w relacje długoletnie. Jak to w życiu poznajemy osoby, które zostają na dłużej jak i te które kompletnie nie nadają na naszych falach.

Dlaczego nie zagrałaś w reprezentacji Polski? I czy uważasz, że miałaś potencjał żeby w niej zagrać?

Najwyraźniej nie była mi dane grać w kadrze. Wszystko dzieje się po coś. Nie jestem pewna czy moje umiejętności były wystarczające na grę w reprezentacji.

Trening, diety, sportowy tryb życia a młodość to najczęściej imprezy, alkohol. Co o tym myślisz w kontekście sportu zawodowego?

Myślę, że wszystko jest dla ludzi. Sportowiec też jest człowiekiem i ma prawo do zabawy. W końcu mamy jedno życie. Moim zdaniem umiar jest bardzo ważny. Sport wymaga wielu wyrzeczeń, ale nie zamyka drogi do zabawy i korzystania z życia.

Jakbyś się scharakteryzowała jako zawodniczkę?

Ambitna, zdeterminowana, skupiona na zadaniu do wykonania. Lubiłam i starałam się zawsze być podporą dla koleżanek. Dawałam z siebie wszystko, byłam pomocna.

Czy numer na plecach jest ważny? Z jakimi grałaś Ty, który był ci najbliższy i dlaczego?

Początkowo grałam z numerem 8 a praktycznie przez całą karierę sportową z numerem 12. Myślę, że numer na koszulce jest ważny. I pewnie dla niektórych może być talizmanem, przynosić szczęście.

Jak z Twojej perspektywy wygląda Polska, którą zjeździłaś wzdłuż i wszerz?

Bardzo lubię Polskę. Uważam,że jest piękna, ma mnóstwo wyjątkowych miejsc. Jest warta polecenia innym.

Czy zaprowadzisz swoją córkę na trening siatkówki?

Myślę, że tak. Ostateczny wybór będzie należał jednak do niej.

Jakie masz plany na przyszłość?

Nie mam sprecyzowanych planów na przyszłość. Na dzień dzisiejszy chcę realizować się w finansach, w których aktualnie pracuję.

Marcin Kocemba

Przekaż znajomym