Fot. nadesłane

Fot. nadesłane

Chipsy, batoniki i zapiekanki już dawno zniknęły z półek szkolnych sklepików. Niestety właściciele sklepików są przekonani, że zdrowe jedzenie jest drogie, ponieważ wielu z nich utożsamia zdrową żywność z żywnością ekologiczną. O tym, czym zapełnić sklepikowe półki i jak powinien wyglądać wzorowy sklepik szkolny mówi Aleksandra Koper, Specjalista ds. Żywienia z Fundacji Banku Ochrony Środowiska.

Dlaczego sklepiki powinny zmieniać się z przeładowanych słodyczami kiosków w zdrowe bufety śniadaniowe?

Dzieci – poczynając od wieku wczesnoszkolnego poprzez całą edukację – powinny mieć świadomość i dobry wzór jak należy się odżywiać, oraz możliwość zrealizowania tych potrzeb w praktyce. Niestety, co 5 uczeń ma nadwagę, a polskie dzieci tyją najszybciej w Europie – tak wynika z badań Instytutu Żywności i Żywienia. Nieprawidłowe przyzwyczajenia są przenoszone na grunt rodzinny, towarzyski i dalsze życie. Jeśli w przerwie między kolejnymi lekcjami dziecko zje coś lekkostrawnego i pożywnego, wydajność jego umysłu i koncentracja może znacznie wzrosnąć. Stąd tak ważne jest, by w ofercie szkolnego sklepiku uczeń mógł znaleźć takie zdrowe i pełnowartościowe posiłki. Nie możemy zrzucać na barki dziecka odpowiedzialności za wybór odpowiedniej dla niego żywności, ponieważ brakuje im kompetencji i wystarczającej wiedzy, by samodzielnie i każdorazowo sprostać temu zadaniu. Asortyment sklepików powinien być skomponowany w taki sposób, by dziecko wybierało tylko spośród odpowiednich produktów. Zależy nam, żeby zmotywować zarówno właścicieli, jak i szkoły do zwrócenia uwagi na ten rosnący problem. Dlatego wystartowaliśmy z kolejną edycją konkursu „Sklepiki szkolne – zdrowa reaktywacja”. Szukamy prozdrowotnych sklepików szkolnych, które podzielą się wiedzą i doświadczeniem z innymi.

W jaki sposób zacząć rewolucję sklepikową? Jak dobrać asortyment?

Przede wszystkim trzeba pozbyć się fast-foodów, zupek instant, słonych przekąsek: chipsów, popcornu, paluszków, napojów owocowych z dodatkiem cukru i sztucznych barwników, napojów energetyzujących, słodkich przekąsek węglowodanowo – tłuszczowych: batoników, wafelków z masą itd. W to miejsce najlepiej wprowadzić pożywne kanapki, ale nie z białego, tylko pełnoziarnistego pieczywa, jogurty z musli, soki owocowe i warzywne 100 proc., musy owocowe, świeże lub suszone owoce, migdały, nasiona (np. pestki z dyni). Miejsce słonych chipsów mogą spokojnie zająć te z buraka, marchewki czy jabłka.

Zdrowe jedzenie oznacza droższe?

Często utożsamiamy zdrowe jedzenie z żywnością ekologiczną produkowaną przez certyfikowane gospodarstwa, która to faktycznie może być droższa niż jej nieekologiczne odpowiedniki. Mówiąc zdrowa żywność, mam na myśli taką, która może pochodzić zarówno z upraw konwencjonalnych, jak i ekologicznych, a jej podstawowym wyznacznikiem jest to, że zapewnia prawidłowy rozwój i funkcjonowanie organizmu człowieka. Warto pamiętać, że zdrowym napojem jest zwykła woda mineralna, koktajl lub herbatka, a nie słodzony napój gazowany. Zdrową przekąską jest jabłko, pomarańcza, jogurt z musli, orzechy, a nie chipsy i batoniki. Najważniejsze to zrozumieć różnicę i odrobić lekcję z właściwego komponowania posiłków. Sklepikarze nie mogą ograniczać się tylko do roli sprzedawców produktów, które wcześniej zamówili w hurtowni. Powinni posiadać wiedzę na temat sprzedawanych produktów i być za nie odpowiedzialni.

Na co zwracać szczególną uwagę przy wyborze produktów?

Oczywiście podstawą powinny być świeże owoce lub warzywa – w całości, pokrojone i zapakowane lub w formie sałatek czy surówek. Jeśli chodzi o napoje, najlepiej by były to soki, przeciery i woda. Opakowanie soku powinno mieć maksymalnie 330 ml pojemności. Musy z warzyw i owocowo-warzywne nie mogą być dosładzane cukrem, ani innymi słodzikami. W asortymencie zdrowego sklepiku szkolnego nie może również zabraknąć produktów mlecznych lub ich zamienników. Do produktów mlecznych zaliczamy: jogurt, kefir, maślankę, mleko zsiadłe, mleko acidofilne, serwatkę, ser twarogowy, serek homogenizowany, a ich zamienniki to produkty na bazie: soi, ryżu, owsa, orzechów, migdałów. Smaczną przekąską mogą być również suszone owoce, orzechy i nasiona, sprzedawane w opakowaniach jednostkowych do 100 g bez dodatku cukru, słodzików, tłuszczu i soli.

A jeśli kanapka to tylko…?

Z razowego pieczywa. Zdrowe dodatki to przede wszystkim: produkty mięsne (do 10 g tłuszczu w 100 g), rybne, jaja, ser (z wyłączeniem serków topionych), wyroby z nasion strączkowych, orzechy i nasiona, olej, masło, zioła, przyprawy niezawierające soli, warzywa i owoce. Jeśli chcesz, by Twój sklepik otrzymał najwyższą ocenę, zrezygnuj całkowicie z soli i sosów – wyjątek stanowi ketchup, przygotowany z nie mniej niż 120 g pomidorów na 100 g produktu. Różnego rodzaju sałatki, które można skomponować samemu, mogą dodatkowo urozmaicić ofertę sklepiku.

Przypominamy, że wystartował już konkurs „Sklepiki szkolne – zdrowa reaktywacja” i potrwa do 10 czerwca. Udział może wziąć każda placówka, która chciałaby pochwalić się wzorowym sklepikiem. Wystarczy zgłosić sklepik na stronie www.sklepiki.fundacjabos.pl. W informacji (oprócz danych szkoły, oraz danych osoby zgłaszającej sklepik do konkursu) należy krótko opisać jak wyglądało wprowadzenie zmian oraz przesłać zdjęcia i krótki opis, a w nim: jak funkcjonuje i wygląda wasz sklepik? Kto go prowadzi i zaopatruje w produkty? Czy jest miejsce na zjedzenie II śniadania? Czy sklepik prowadzony jest w formie bufetu czy jest to „okno w ścianie”? Jakim sprzętem dysponujecie, a jakiego wam brakuje? Na najlepiej zorganizowane sklepiki, czekają atrakcyjne nagrody w postaci sprzętu AGD, który dodatkowo urozmaici ofertę sklepiku np. blendery, sokowirówki, grille elektryczne, naleśnikarki itp.

Przekaż znajomym