Na zdjęciu Kacper Kwiliński odbierający nagrodę

Na zdjęciu Kacper Kwiliński odbierający nagrodę

Październik w II LO im. Kazimierza Jagiellończyka w Elblągu był miesiącem szczególnym , to wówczas za sprawą Dnia z Pasją, jego uczniowie odkrywali swoje zamiłowania. Zaś finał Konkursu Naukowego E(x)plory Week 2016, który miał miejsce w pierwszej dekadzie października, pokazał, że zaszczepiane w szkole pasje stają się dla jej wychowanków sposobem na życie. Dobrym przykładem są na to absolwenci szkoły: Anna Janeczek i Kacper Kwiliński. Ich opiekunem i mentorem była nauczycielka biologii Hanna Pietras.

– Konkurs Naukowy E(x)plory jest ukierunkowany na świat naukowych pasji, przełomowych badań i innowacyjnych rozwiązań. Wyłania naukowców i innowatorów w wieku 13-20 lat i wspiera ich rozwój. E(x)plory to największa w Polsce inicjatywa wspierająca utalentowaną młodzież w realizacji innowacyjnych projektów naukowych oraz promująca ich osiągnięcia na arenie międzynarodowej – mówi nauczycielka biologii Hanna Pietras. – Ania i Kacper odnieśli wielki sukces: znaleźli się bowiem w gonie 26 młodych naukowców z całej Polski, którzy zostali wyróżnieni za nowatorskie projekty badawcze – dodaje z dumą nauczycielka.

Kacper Kwiliński przedstawił pracę pt. „Synteza analogów kapu modyfikowanych fluoroforem GFP do badań ich oddziaływań z białkiem wiążącym kap eIF-4E”. Za co, uzyskał Nagrodę RCNT – Regionalnego Centrum Naukowo-Technologicznego w Warszawie, w którym będzie prowadził badania na komórkach macierzystych.

Z kolei Anna Janeczek przedstawiła pracę pt. „Badanie i identyfikacja wybranych gatunków bakterii z wykorzystaniem powierzchniowo wzmocnionej spektroskopii Ramana”, za co uzyskała nagrodę w postaci wyjazdu na Expo-Sciences International w Brazylii.

Kacper Kwiliński, Ania Janeczek, ich opiekun Hanna Pietras to ludzie, których łączy zamiłowanie, chęć poświecenia czasu pasji, optymizm, wytrwałość i motywacja do kolejnych wyzwań. Nie są w takim działaniu osamotnieni. II LO w Elblągu jest kuźnią talentów, o czym świadczą wyniki maturalne, rankingi jak np. ranking magazynu Perspektyw, tytuły i wyróżnienia (Srebrne Liceum). Z doświadczoną kadrą, głodnymi wiedzy uczniami można osiągać sukcesy, zarażać swoimi fascynacjami innych i udowadniać, że można realizować swoje zainteresowania. Jeśli lekcja staje się ciekawą lekturą, a także zabawą dla uczniów i nauczyciela, to właśnie to jest początek pasji…

O przygodę z biologią, plany na przyszłość oraz pomysłach na badania rozmawiamy z Kacprem Kwilińskim

Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z biologią? Czy jest ona Twoją pasją? Jaki jest udział II LO w jej rozwoju?

Kacper Kwiliński: Zaczęło się od chemii… Od zawsze robiłem jakieś doświadczenia w kuchni. Rodzice nie mieli ze mną łatwo…. W gimnazjum zapisałem się do koła chemicznego. Wtedy zastanowiło mnie, jak to możliwe, że jesteśmy zbudowani z komórek, albo że w rzeczywistości nikt z nas nie jest leniwy, bo w każdej komórce cały czas coś się dzieje. Tak właśnie zaprzyjaźniłem się z biologią. Zresztą zawsze uwielbiałem wszelkie wypady przyrodnicze. Dzięki temu łatwiej mi było wykonać dwie prace badawcze na Olimpiadę Biologiczną. W II Liceum poznałem niesamowitą nauczycielkę i pierwszą moją prawdziwą opiekunkę naukową, dzięki której rozwinąłem pasje. To Hanna Pietras, biolog, fascynujący się swoją pracą i dobry pedagog. To właśnie dzięki pani Pietras zgłosiłem się do Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci, gdzie poznałem kolejne osoby zakochane w świecie nauki. Dalej wszystko samo się potoczyło.

Czy dalej wiążesz się z tym światem nauki? Skończyłeś II LO w tym roku. Co obecnie robisz?

W liceum wyklarowały mi się dziedziny nauki, które mnie najbardziej pociągają – chemia bioorganiczna i supramolekularna, biologia molekularna oraz biochemia – i które obecnie rozwijam. Studiuję farmację na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, gdzie też należę do kół naukowych: z chemii ogólnej i organicznej oraz z botaniki. Zajmuję się więc „po godzinach” biotechnologią roślin i syntezą polimerów. To dziwne połączenie, ale dla mnie fascynujące…

Jak widzisz swoją przyszłość?

Nie chcę widzieć siebie za kilka lat. Gdybym wiedział wszystko teraz, byłoby nudno… Mógłbym się dowiedzieć, że nic ciekawego nie zrobię… Życie z taką wiedzą byłoby co najmniej przerażające. Dlatego żyję dniem dzisiejszym i mam nadzieję, że pozaliczam wszystko na studiach.

Będziesz rozwijał pasje?

Chcę rozwijać swoje pasje, bo wraz z nimi przychodzą kolejne i samoistnie tworzą się następne problemy do rozwiązania, a to jest ciekawe. Nie chcę też zamykać się na jedną rzecz. Jak powiedział Einstein: „Najważniejsze, abyśmy nigdy nie przestali zadawać pytań.”

Skąd bierzesz pomysły na prace badawcze? Tytuł Twoich badań konkursowych z Gdyni brzmi jak szyfr…

Myślę, że nasuwają mi się przez obserwację przyrody. Chemicy uczą się naśladować naturę. Oczywiście jest to tak jak z poezją. Praca badawcza jest jak wiersz, który trzeba napisać – nigdy na siłę.

Dorota Radomska

Rzecznik prasowy II LO

Przekaż znajomym