explozer

Trójmiejska perełka, którą warto odkryć niczym skarbiec. W rozmowie z nami wokalista oraz basista zespołu Explozer zdradzili nam swoje plany na 2013 rok oraz podzielili się swoją opinią dotyczącą rynku muzycznego.

Skąd nazwa zespołu Explozer?

Początkowo był pomysł nazwania zespołu – Explosion. Chcieliśmy, aby nazwa była odzwierciedleniem naszych stanów i charakteryzowała nas, a jesteśmy bardzo energetyczni i posiadamy takie swoiste ADHD sceniczne. Po namyśle stwierdziliśmy, że ta nazwa jest zbyt angielska, a my w końcu śpiewamy po polsku – więc uprościliśmy ją do Explozer.

Macie na swoim koncie krążek wydany 2011 roku, kiedy możemy spodziewać się kolejnego?

Włodzimierz Mańkowski – Nad nowym materiałem zaczniemy pracować w drugiej połowie lutego. Album, który nosi roboczą nazwę „Zdrada nieba” zawierać będzie tylko numery, które powstały w minionym roku 2012 r. Będzie to krążek bardziej przemyślany, urozmaicony i mocniejszy od naszego demo „Rozkurwiel”.

Planujecie zaprosić kogoś do współpracy przy powstawaniu krążka?

W.M. – Wstępnie mamy w planach eksperymentalny utwór z gościnnym udziałem (BOBA)- Sebastiana Mazurowskiego – wokalisty zespołu Quintus Miller. Ale wydaje mi się, że ten jdnoutworowy projekt zrealizujemy na następnej płycie Explorer III, gdyż zostało nam zbyt mało czasu przed wejściem do studia.

Jak oceniacie miniony 2012 rok?

W.M. – Był on dla nas bardzo produktywny. Wiele się działo w naszym zespole m.in. zmieniliśmy swój image oraz sprzęt na którym gramy. Oprócz tego dużo koncertowaliśmy i nagraliśmy teledysk do utworu „Święta wojna”

Co was wkurza na polskim rynku muzycznym?

Mariusz Szulist – Wciąż zbyt dużo jest w polskich mediach produktów o niskiej wartości artystycznej, produkowanych dla łatwego zysku. Na siłę promowane są średnie wokalistki śpiewające płytkie banalne teksty. Dobrym przykładem opisującym to zjawisko jest fakt, że świetna wokalistka Ramona Ray, którą bardzo sobie cenię, jest w ogóle nieobecna w popularnych mediach. Dla mnie jest to artystka ponad poziom w Polsce a tymczasem niewielu o niej słyszało bo żadne radio nie gra świetnych utworów Igora Czerniawskiego śpiewanych przez Ramonę. Dlatego podoba mi się idea programu „Must Be The Music” promujący ambitniejszą muzykę i pokazujący przeciętnemu odbiorcy przed telewizorem jak zdolnych mamy artystów o których bez tego by nie usłyszeli.

Powiedzieliście kiedyś, że nowego sprzętu macie więcej niż talentu…

M.S. – To takie nasze hasło. Zawsze się z tego śmiejemy. Gdy kupujemy nowy sprzęt mówimy sobie, że teraz mamy więcej sprzętu, wiec trzeba popracować na talentem. Mobilizujemy się do poszerzania naszych umiejętności muzycznych, gdyż musimy podnieść poziom naszych umiejętności, skoro mamy lepszy sprzęt, czyli nową gitarę, wzmacniacz czy blachy. Śmieszne ale wierzymy w to. Właściwie to naturalny proces wśród muzyków, a my zrobiliśmy sobie z tego motto.

Jakie cechy, waszym zdaniem, powinien posiadać prawdziwy artysta?

M.S. – Aby być artystą, nie trzeba kończyć szkoły muzycznej. Trzeba mieć po prostu charyzmę – to coś, co powoduje, że samo przebywanie z taką osobą jest inspirujące. Artysta to osoba kreatywna i nietuzinkowa nie tylko na polu swojej działalności artystycznej.

PD

Przekaż znajomym