Fot. nadesłane/Załadunek elbląskiego piwa na ciężarówkę (również z Elbląga)

Fot. nadesłane/Załadunek elbląskiego piwa na ciężarówkę (również z Elbląga)

Centrum Spotkań Europejskich „Światowid” w Elblągu zaprasza na ostatnią w tym roku projekcję z cyklu „Elbląg na dużym ekranie”. Spotkanie odbędzie się 6 grudnia o godzinie 18.00 w dużej sali Kina Światowid.

W Elblągu piwo warzono od zawsze i zawsze Elbląg słynął z dobrego piwa. Nawet w czasach PRL, gdy wokół było ono podłe, Elbląski Zdrój rozchwytywany był i wychwalany przez konsumentów. A gdy w 1993 roku pojawił się EB Specjal Pils, na kilka lat zdominował rynek piwny w kraju, dystansując inne marki.

– Zatem nie powinno dziwić, że elbląskie piwo będzie tematem kolejnego spotkania z cyklu „Elbląg na dużym ekranie”, zwłaszcza że w bieżącym roku mija 145 lat od założenia pierwszego przemysłowego browaru w naszym mieście. Browaru, w którym piwo warzy się do dziś – mówi Juliusz Marek, gospodarz spotkań z cyklu „Elbląg na dużym ekranie”.

Od średniowiecza do rozbiorów w Elblągu obok siebie działało przeciętnie 140-160 browarów. Ale wówczas piwo było powszechnie spożywane, często zamiast wody, która w miastach była nie tylko niesmaczna, ale też często skażona. Piwo przysługiwało uczniom i czeladnikom. To codzienne piwo było „cienkie”, lepsze piwo pito od święta. Browarnicy, słodownicy i piwowarzy zrzeszeni byli w cechu. W Elblągu było też bractwo tragarzy piwa – do dziś w elbląskiej katedrze możemy podziwiać ołtarze ufundowane przez te bractwa.

W dawnych browarach piwo warzono sezonowo. Po pierwsze, ze względu na ograniczoną ilość słodu, a po drugie i dużo ważniejsze – ze względu na upały, podczas których piwo się psuło. Ostatnim w sezonie piwem było najdroższe – marcowe, mocniejsze od innych.  Przechowane przez lato w piwnicach wyłożonych lodem, pito uroczyście podczas warzenia pierwszej jesiennej warki (stąd słynny Oktoberfest).

Wszystko zmieniło się, gdy odkryto dolną fermentację i opracowano technologię przemysłowej produkcji złocistego trunku. W 1872 roku powstała Elbląska Spółka Akcyjna, która za cel postawiła sobie wybudowanie nowoczesnego parowego browaru w Elblągu. Powstał on przy Angielskiej Studni, słynącej w mieście z doskonałej wody. Już rok później z nowego browaru wyjechało 17 tys. hektolitrów piwa. W tym czasie w mieście działało jeszcze 6 innych, znacznie mniejszych browarów. Największy z nich, z ul. Sopockiej, należał do Rudolfa Urlicha. Słynął z unikalnego, ziołowego piwa Mumme.

– Więcej o elbląskim piwie można będzie dowiedzieć się podczas seansu  Piwo z Elbląga w Kinie Światowid – dodaje prowadzący spotkania Juliusz Marek. – Będą wyświetlone archiwalne i współczesne filmy związane z tym tematem.

Organizatorzy zapowiadają też konkursy dla publiczności – to tradycja tych spotkań.

Seans „Piwo z Elbląga” rozpocznie się w środę, 6 grudnia o godz. 18:00 w Kinie Światowid. Wstęp wolny.

Przekaż znajomym