Fot. RS

Fot. RS

Ponad 220. wystawców, trzy dni świętowania, tłumy na starówce oraz niezliczona ilość atrakcji zarówno dla najmłodszych jak i tych starszych. Tak w największym skrócie można podsumować tegoroczne Święto Chleba, które bez zastanowienia można uznać za bardzo udane i nie zmieni tego również fakt, że ostatniego dnia pogoda odmówiła współpracy.

Przez trzy dni imprezy na stoiskach nabyć można było m.in. wyroby wędliniarskie, pszczelarskie, piekarskie jak również przedmioty rękodzieła artystycznego. Na senie królowały dźwięki folkloru w międzynarodowym wydaniu a wkoło niej królowały atrakcje wśród których każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

– Niezmiernie się cieszę, że już po raz jedenasty spotykamy się w Elblągu na święcie chleba. Dziękuję Państwu, że jesteście z nami i zapraszam do wspólnego świętowania i korzystania ze wszystkich atrakcji, które przygotowaliśmy – mówił Witold Wróblewski podczas oficjalnego otwarcia tegorocznego Święta Chleba.

Stoiska ze specjałami regionalnymi, rękodzieło artystyczne, animacje dla najmłodszych, wesołe miasteczko, pokazy rycerskie, wyścigi smoczych łodzi, warsztaty historyczno-artystyczne w Muzeum Archeologiczno-Historycznym, Narodowe Czytanie Sienkiewicza w Bibliotece Elbląskiej połączone z piknikiem rodzinnym i kiermaszem książek, akcja Motoserce czy wspólne gotowanie i biesiadowanie przy wielkiej patelni oraz degustacja przyrządzonych potraw – to tylko niektóre z atrakcji jakie czekały na tych, którzy w pierwszy weekend września zdecydowali się przyjść na elbląską starówkę i Bulwar Zygmunta Augusta.

Już drugi rok z rzędu Święto Chleba przyciągnęło tłumy. W tych dniach z trudem można było przejść przez starówkę a gwar i wesoły nastrój trwał od godzin rannych do późnowieczornych. Był też śmiałek, który przyjechał aż z Warszawy, by prosto ze sceny oświadczyć się swojej dziewczynie, która wyraźnie zaskoczona i wzruszona powiedziała – tak.

– Rewelacyjnie jest widzieć tyle ludzi w jednym miejscu. Na co dzień widzimy na starówce kilka chodzących osób, Święto Chleba sprawia, że miasto i nasza starówka tętni życiem i nabiera kolorowych i wesołych barw. Szkoda, że tak jest tylko kilka dni w roku. Już nie mogę się doczekać kolejnej edycji – mówił w rozmowie z nami elblążanin Ryszard Ozga, z którym rozmawialiśmy podczas drugiego dnia Święta Chleba.

Elblążanie i liczni goście spoza miasta pokazali, że w społeczeństwie jest zapotrzebowanie na tego typu imprezy i tylko pogoda w niedzielę sprawiła, że ostatniego dnia „zapach chleba” i cały ten klimat spłynął niczym woda w dachowej rynnie. Lecz obrazki pełnej starówki ludzi na długo jeszcze pozostaną w naszej pamięci i sprawią, że tym niecierpliwiej oczekiwać będziemy na kolejną odsłonę tego wyjątkowego święta.

Zapraszamy do fotorelacji z drugiego dnia świętowania:

Fotorelację z pierwszego dnia można obejrzeć TUTAJ

Przekaż znajomym