karta-kredytowa

Policjanci prewencji interweniowali na stacji paliw Shell przy ulicy Sopockiej w Elblągu. Tam obsługa miała podejrzenia co do mężczyzny, który posługiwał się kartą płatniczą, która mogła nie należeć do niego. Te podejrzenia się potwierdziły. Okazało się, że kilka godzin wcześniej została skradziona młodemu mężczyźnie na elbląskiej starówce. 36-latek został zatrzymany na miejscu. Kłamał i plątał się w swoich wyjaśnieniach. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

W minioną sobotę kilka minut po godzinie 21. na stację paliw Shell, przy ulicy Sopockiej w Elblągu, przyszedł 36-letni mężczyzna, który kupił dwa hot – dogi, piwo, napój i papierosy. Kwota nie przekroczyła 50 zł, więc mężczyzna zapłacił zbliżeniowo. Po kilku godzinach, a dokładnie 30 minut po północy, wrócił żeby dokupić kolejne piwa. Znów chciał zapłacić kartą, a w trakcie transakcji bardzo się denerwował i powtarzał jak mantrę – „.muszę zmieścić się w 50 zł”. To właśnie wzbudziło podejrzenie sprzedawcy. Kobieta zadzwoniła pod 997, a oficer dyżurny skierował na miejsce patrol. Okazało się, że kilka godzin wcześniej młody mężczyzna został okradziony przez dwóch mężczyzn na elbląskiej starówce, których poznał w jednym z lokali. Złodzieje wykorzystali jego stan upojenia i wyciągnęli mu z kieszeni spodni portfel i telefon komórkowy. Zatrzymany w tej sprawie 36-latek przebywał z pokrzywdzonym i to najprawdopodobniej on go okradł. W trakcie rozpytania zaprzeczał, plątał się i zrzucał winę na kolegę. W tej sprawie zostanie jeszcze zatrzymany drugi z mężczyzn. Jego rola w kradzieży również będzie badana. 36-letni Maciej K. był już notowany za kradzieże. w chwili zatrzymania miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Fot.Freeimages.com

Przekaż znajomym