alkohol_dmuchawka

W miniony weekend przeprowadzonych było 159 interwencji, wylegitymowano łącznie 792 osoby, skontrolowano 307 pojazdów. Policjanci z prewencji sprawdzili 34 telefony komórkowe. 17 osób nietrzeźwych przewieziono do pogotowia socjalnego. Funkcjonariusze zatrzymali również 7 poszukiwanych i 4 nietrzeźwych kierowców.

Wśród nietrzeźwych kierowców rekordzistą okazał się 30-letni Zbigniew S. który w sobotę koło godz. 16. kierował audi A4. Mężczyzna w Młynarach spowodował kolizję z jadącym z naprzeciwka samochodem i uciekł z miejsca zdarzenia. Policjanci ruchu drogowego z Pasłęka ustalili dane pojazdu i sprawcy. Dalsze ustalenia operacyjne funkcjonariuszy doprowadziły również do zatrzymania mężczyzny i odnalezienia samochodu. Jak się okazało 30-latek  miał 3  promile alkoholu w organizmie. Teraz może mu grozić kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz utrata prawa jazdy.

Innym kierowcą, który również spowodował kolizję w stanie nietrzeźwym był 31-letni Grzegorz Ch. Mężczyzna jadąc passatem wjechał do przydrożnego rowu w miejscowości Jasionno. Policjanci, którzy około 01.30 zostali wezwani na interwencję zatrzymali 31-latka. Badanie alkotestem wykazało prawie 2,1 promila  alkoholu w organizmie. Grzegorz Ch. nie miał prawa jazdy, ponieważ miał sądowy zakaz kierowania wszelkimi pojazdami. Zakaz obowiązuje do kwietnia 2017 roku. Mężczyzna odpowie więc teraz za kierowanie autem w stanie nietrzeźwości oraz naruszenie zakazu sądowego. Może mu grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Również w Elblągu policjanci zatrzymali nietrzeźwego kierującego. Był nim 26-letni Paweł L. Mężczyzna został zatrzymany po tym jak anonimowy zgłaszający powiadomił dyżurnego policji, o tym, że nietrzeźwy kierujący audi jedzie ulicą Płk Dąbka. Funkcjonariusze zauważyli opisywany samochód na stacji paliw przy tej ulicy. Tam zatrzymali Pawła L., który sam podszedł do policjantów i oddał się w ich ręce, mówiąc, że jechał w stanie nietrzeźwym. Badanie alkotestem wykazało prawie 1,9 promila alkoholu w organizmie. 26-latkowi zatrzymano prawo jazdy. Teraz grozi mu utrata uprawnień i do 2 lat pozbawienia wolności.

Przekaż znajomym