Sprawiedliwość go dopadła

Sprawiedliwość go dopadła

26-letni mężczyzna został zatrzymany przez policjantów. Kilka dni wcześniej wsławił się tym, że rozbił przednią szybę w autobusie komunikacji miejskiej. Powodem rozbicia szyby była złość na kierowcę, który obudził go pijanego na autobusowej pętli.

Sytuacja miała miejsce w połowie lipca tego roku. 26-letni mężczyzna podróżował autobusem wraz ze swoimi kolegami. Wcześniej wypił kilka puszek piwa. Koledzy wysiedli na przystanku, a 26-latek przegapił ten moment, bo zasnął. Obudził się dopiero na pętli autobusowej. Wtedy też obudził go kierowca i wyprosił z pojazdu. Mężczyzna był zły, a nawet bardzo zły, z tego powodu, że przerwano mu sen. Gdy zauważył, że autobus zawraca podniósł z ziemi znaleziony kawałek drewna i rzucił nim w przednią szybę pojazdu.

Kierujący odjechał jednak zauważył chwilę później, że szyba nosi ślady pęknięcia. Wartość powstałej szkody wyceniono na około 8 tysięcy złotych.

26-latka wczoraj zatrzymali policjanci zajmujący się przestępczością przeciwko mieniu. Mężczyzna był już wcześniej notowany i odbywał także karę pozbawienia wolności. Teraz po raz kolejny odpowie przed sądem za zniszczenie mienia. Za taki czyn Kodeks Karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.

Przekaż znajomym