silver-tape

Srebrna taśma czyli Silver Tape! To młoda rockowa grupa z Elbląga. Dowiedzcie się co jest ich natchnieniem przy pisaniu tekstów i jakie są ich plany na przyszłość. Już w czwartek będziecie mogli posłuchać ich na Festiwalu Elbląg Rocks Europa na dziedzińcu Galerii EL.

Silver Tape, tłumacząc z angielskiego, to „srebrna taśma”. Opowiedzcie, co za historia skrywa się za powstaniem waszej nazwy.

„Silver Tape” to protest przeciwko wszechobecnym, patetycznym frazesom w nazwach zespołów. Wymyślając ją chcieliśmy podejść do tego nieco prześmiewczo. Silver Tape to nic innego jak taśma klejąca – rzecz towarzysząca nam na co dzień na sali prób.

Jesteście młodym i rozpoznawalnym, szczególnie wśród miejscowej młodzieży, zespołem. Macie za sobą już kilka występów przed elbląską publicznością, która zawsze dobrze się bawiła na waszych energicznych występach. Co skłoniło was do poczynienia kolejnego kroku jakim jest przystąpienie do rywalizacji na ERE?

Zawsze chcieliśmy wystąpić na dużej scenie i zmierzyć się z innymi, bardziej doświadczonymi zespołami. Występ przed niezależnym jury będzie kształcącym i ciekawym doświadczeniem. Już rok temu wysyłaliśmy zgłoszenie, jednak nie dostaliśmy się. Dlatego w tym roku raczej sceptycznie podchodziliśmy do sprawy. Jednak po koncercie w Bibliotece Elbląskiej wielu znajomych zaczęło namawiać nas na ponowne wysłanie zgłoszenia na ERE. Tym razem się udało, za co bardzo dziękujemy.

Określiliście siebie jako typowy zespół rockowy. O czym opowiadają wasze utwory?

Nasze utwory zwykle opowiadają o problemach młodych ludzi, ich nadziejach, namiętnościach, przekonaniach. Na tle innych wyróżniają się tym, że kompletnie nie mają sensu.

Niemal każdy zespół marzy o wydaniu własnego albumu, zdobyciu popularności czy zarabianiu na życie z samej muzyki. Czy macie jakieś poważne plany na przyszłość?

Nasze najbliższe plany na przyszłość wiążą się raczej z nauką i studiami, lecz nie wykluczamy opcji życia z muzyki. Droga przez życie zbudowana na wspólnych koncertach to piękna wizja, lecz na wielkie osiągnięcia trzeba poświęcić wiele czasu i pracy, a także trafić w konkretne grono odbiorców. Każdy zespół chciałby się podobać, mieć dużą publiczność i czerpać z grania zarówno środki na życie, jak i przyjemność, ale nie możemy powiedzieć, że jest to nasz główny cel. Bardzo trudno osiągnąć oczekiwany sukces bez podporządkowania się komukolwiek, bez pomocy z zewnątrz. Dlatego muzyka to dla nas świetne doświadczenie i rozwój kreatywności, ale bardziej jako plan B czy nawet C. Warto też nadmienić, że na pewno nie chcemy skończyć jako zespół weselny, czy zwykli chałturnicy.

Zapewne niedługo kilkoro z was zacznie studia. Jak się na to zapatrujecie? Czy życie w rozjazdach nie będzie przeszkodą do wspólnego grania?

Na pewno będzie, lecz z drugiej strony to też świetny sposób na sprawdzenie naszego zaangażowania. Wszyscy mamy nadzieję na to, że ta mniejsza częstotliwość prób zacieśni tylko więzi w zespole.

Na zakończenie – może jest coś, co chcecie przekazać czytelnikom?

Liczymy na pozytywny odbiór na festiwalu.

Wszelkie informacje o Festiwalu znajdziecie na www.ere.elblageuropa.pl. Zachęcamy też do odwiedzania profilu Elbląg Rocks Europa na Facebooku oraz wydarzenia Festiwal Elbląg Rocks Europa 2013.

Biuro Prasowe ERE

Przekaż znajomym