SONY DSC

Niestraszny okazał się elblążanom chłód, który dziś dawał się we znaki wszystkim uczestnikom pierwszego w historii naszego miasta Orszaku Trzech Króli. Mieszkańcy naszego miasta bardzo licznie przyszli na Plac Jagiellończyka skąd podążyli za trzema mędrcami w kierunku stajenki, gdzie narodził się Zbawiciel.

Orszak Trzech Króli przeszedł ulicami naszego miasta po drodze odwiedzając króla Heroda oraz gospodę z biesiadnikami. Na koniec można było zobaczyć walkę dobra ze złem. Cały pochód prowadzili trzej mędrcy symbolizujący trzy kontynenty – Europę, Azję i Afrykę. Jechali na wierzchowcach, przystrojeni w bogate szaty i stosowne nakrycia głowy. Ich świtę stanowiły dzieci ubrane w kolorowe stroje świadczące o przynależności do jednego z trzech orszaków (zielony, niebieski lub czerwony), za nimi podążali mieszkańcy w kolorowych koronach na głowie. Wśród tłumu nie brakowało również dorosłych jak i dzieci przebranych za aniołków, pasterzy czy króli.

– Bardzo ciekawa inicjatywa i brawa dla organizatorów. Niestety mankamenty takie jak: bardzo słabe nagłośnienie scenek odgrywanych na trasie oraz chaos na trasie orszaku, mogą spowodować, że wielu uczestników będzie miało mieszane uczucia lub niedosyt na zakończenie – mówił jeden z naszych rozmówców.

– Były niedociągnięcia i potknięcia to fakt, ale jak na pierwszy raz wyszło naprawdę fajnie. Cieszę się, że mogłam brać w tym udział – dodała pani Grażyna, która przyjechała do naszego miasta specjalnie spod elbląskiej miejscowości.

Nas najbardziej cieszy jednak fakt, że w Elblągu mogliśmy być świadkami czegoś nowego i zaangażowanych w to było bardzo wielu młodych ludzi, którzy kolejny raz pokazali, że mają potencjał.

Poniżej zapraszamy do fotorelacji z Orszaku.

Przekaż znajomym