nie-pije

Jak mówi pewne „powiedzenie nie ważne ile będziesz go lał w <<gębę>> i tak powali cię na łopatki”. Odmian tego stwierdzenia jest tyle, ile alkoholi. Z drugiej strony każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę, ze wszystko jest dla ludzi, lecz z umiarem. Tego ostatniego zazwyczaj brakuje podczas nowej zabawy jaka opanowała młodzież w Polsce i na świecie. Są już pierwsze ofiary śmiertelne. Dlatego specjaliści apelują – miejmy rozum, życie mamy tylko jedno.

O tym, że Internet i portale społecznościowe to dziś główna rozrywka młodych ludzi, wie niemal każdy. Zdajemy sobie również sprawę, że to co może być zabawą często w niespodziewany nawet sposób może okazać się zdradliwe a nawet zabójcze. Przykładem takiego negatywnego oddziaływania na internautów jest łańcuszek krążący po sieci, który namawia do wypicia jak największej ilości alkoholu.

Zasada jest prosta. Ktoś zamieszcza na swoim profilu filmik, w którym szybko wypija alkohol, po czym rzuca wyzwanie wybranym swoim znajomym by zrobili to równie szybko lub szybciej. Jeśli tego nie uczyni stawia np. określoną ilość alkoholu pomysłodawcy filmiku.

Niby sprawa banalna i wydawać by się mogło, że pierwszą rzeczą jaka ciśnie się na usta to głupota oraz nie pozostanie nic innego jak uznać ów łańcuszek za spam i przejść obok niego obojętnie, kończąc na jego obejrzeniu. Niestety coraz więcej osób podejmuje wyzwania i „ściga” się, kto wypije więcej.

Na świecie są już pierwsze ofiary śmiertelne tej „zabawy”. W Polsce, na szczęście, na razie obyło się bez ofiar. Nie oznacza to, że problemu nie ma. W naszym kraju coraz popularniejsza staje się odmiana tego łańcuszka polegająca na szybkim piciu piwa.

Specjaliści ostrzegają, duża dawka alkoholu przyjmowana jednocześnie na tzw. „jeden łyk” może doprowadzić do poważnych komplikacji a nawet śmierci.

Lekarze przypominają również, że w momencie, gdy widzimy osobę, która jest bardzo pijana najlepiej wezwać pomoc, gdyż może jej to w skrajnych wypadkach uratować nawet życie.

Ewa Kamińska

Fot: sxc.hu

Przekaż znajomym