fechtunek

Można ich zobaczyć na wielu imprezach plenerowych. Nie straszne im upały oraz „ dużą urazowość” w tym co robią. Cechuje ich wszystkich wspólna pasja oraz zamiłowanie do historii oraz cel, jaki mają – chcą zarażać swoją pasją innych i przekazywać ją innym. O tym wszystkim rozmawiamy z Pawłem Rodziewiczem prezesem stowarzyszenia Elbląska Szkoła Fechtunku Fortis.

Czym zajmuje się Elbląska Szkoła Fechtunku Fortis?

Elbląska Szkoła Fechtunku Fortis powstała z inicjatywy osób, które pasjonując się rekonstrukcją historyczną dużą wagę przywiązują do militarnych jej aspektów, zwłaszcza posługiwania się bronią białą. Stąd wzięła się inspiracja do odtwarzania zapomnianych przez kilka wieków technik szermierczych pochodzenia europejskiego z okresu średniowiecza, a także tych nieco późniejszych.

Skąd wiadomo jak kiedyś wyglądały takie walki?

Sporo wiedzy na ten temat przetrwało w zachowanych do dnia dzisiejszego traktatach szermierczych. Najstarszy z nich I.33 pochodzi z XIII wieku i zawiera opis walki mieczem i puklerzem. Nie jest to jednak łatwa sprawa żeby taki opis odpowiednio zinterpretować. Od kilkunastu lat swoje siły łączą naukowcy i praktycy z różnych krajów aby odpowiednio przetłumaczyć teksty i obrazy starych manuskryptów. Ich praca dała już sporo efektów w postaci tłumaczeń i opracowań, w związku z czym jest na czym bazować.

W jaki sposób odbywają się treningi?

Tak jak w przypadku treningów innych sztuk walk. Zaczynamy od rozgrzewki. Później ćwiczymy konkretne techniki. Zawsze jest trochę miejsca na zabawę i na sparingi w konkretnej turniejowej konwencji. Staramy się aby warunki treningowe, zwłaszcza sparingi były jak najbardziej zbliżone do tych, w których przyjdzie nam później rywalizować. Priorytetem jednak jest bezpieczeństwo uczestników. Dlatego używamy odpowiedniego sprzętu treningowego aby zminimalizować ryzyko kontuzji.

Czyli jest to dość kontuzjogenny sport?

Na pewno bardziej niż szachy. Przy odpowiednim przygotowaniu kondycyjnym, technicznym oraz sprzętowym można ograniczyć prawdopodobieństwo odniesienia kontuzji niemal do zera. Dodać należy, że istnieje kilka podstawowych formuł sportowej rywalizacji w zakresie walki europejską bronią białą. Od takich, w których kontakt jest bardzo ograniczony, po pełnokontaktowe walki rycerskie. Ryzyko odniesienia poważnej kontuzji jest uzależnione także od formuły, którą wybierzemy.

Kogo zrzesza Elbląska Szkoła Fechtunku?

Przede wszystkim miłośników historii pasjonujących się bronią białą. Prawie wszyscy są odtwórcami historycznymi zaangażowanymi w różne projekty historyczne. Są wśród nas osoby zajmujące się rekonstrukcją wczesnego średniowiecza, czyli okresu IX-XI w. a także osoby odtwarzające XIII, XV, a nawet XVII wiek. Najwięcej osób jest zainteresowanych odtwarzaniem okresu okołogrunwaldzkiego. Ma to istotny wpływ na formułę treningu. Determinuje bowiem rodzaj używanego uzbrojenia a także taktykę i technikę walki. Niemniej, na treningi uczęszczają również osoby niezawiązane z rekonstrukcją historyczną. Osoby te są zainteresowane wyłączne sportowym aspektem fechtunku.

A skąd się wzięło Twoje zainteresowanie fechtunkiem?

Ja zajmuję się rekonstrukcją historyczną od 1998 roku. To będzie już jakieś 16 lat. Pamiętam swoje pierwsze wyjazdy i pierwsze inscenizacje historyczne. Patrząc na nie dziś patrzę z lekkim uśmiechem na ustach. Poziom rekonstrukcji bowiem poszedł od tamtych czasów mocno do góry. Pod każdym względem. Odtwarzając dany okres staramy się odtwarzać jak najwięcej aspektów danej rzeczywistości. Nasza wiedza, dzięki pracy historyków i archeologów, jest już na tyle obszerna, że nie sposób zgłębić na raz wszystkich tych zagadnień. Dlatego większość z nas wybiera sobie dziedzinę, która najbardziej mu pasuje i na niej się skupia. Może to być garncarstwo, tkactwo, kaletnictwo, kowalstwo, płatnerstwo, łucznictwo i cała masa innych. Mnie zawsze fascynowała broń biała z różnych okresów historii oraz sposoby posługiwania się nią – czyli fechtunek.

Czy to jest drogi sport?

To zależy. Generalnie rzecz biorąc – tak. Zależy to jednak od tego jaką formułę tego sportu zdecydujemy się uprawiać. Dla porównania – koszt wyposażenia zawodnika startującego w formule miecza sportowego wynosi ok. 200zł, natomiast zawodnika pełnokontaktowych walk rycerskich kilka tysięcy złotych. Nie trzeba być kosmicznie bogatym żeby rozpocząć swoją przygodę z szermierką historyczną. Są jednak obszary, w których trzeba zainwestować w sprzęt, ponieważ zależy od tego nasze bezpieczeństwo.

Kto może brać udział w zawodach?

W zawodach generalnie biorą udział osoby pełnoletnie. Podobnie jest w przypadku inscenizacji historycznych, które nie są formą rywalizacji sportowej, aczkolwiek również bywają źródłem kontuzji. Jest to związane przede wszystkim z kwestią odpowiedzialności prawnej. Są jednak formuły, w których nieletnia młodzież także może rywalizować np. wspomniana wcześniej formuła miecza sportowego.

Czy kobiety też walczą?

Fechtunek robi się coraz popularniejszy. Również wśród kobiet. Przedstawicielki płci pięknej startują obecnie w każdej dyscyplinie. Również w pełnokontaktowych walkach rycerskich. Do tego z sukcesami. Na mistrzostwach świata IMCF, które odbyły się w maju, w Hiszpanii reprezentantka Polski Marta Kupczyk zdobyła srebrny i brązowy medal.

Gdzie i jak często odbywają się wasze treningi?

W sezonie zimowym i przy niepogodzie trenujemy w pomieszczeniach budynku byłego kasyna woskowego przy ul. Królewieckiej. Ostatnio jednak, korzystając z ładnej pogody, trenujemy na świeżym powietrzu w Bażantarni. Treningi odbywają się dwa razy w tygodniu – we wtorki i czwartki i trwają od 18:00 do 20:00.

Co byś powiedział tym, którzy chcieliby zacząć przygodę z fechtunkiem?

Zapraszam.

Przekaż znajomym