Fot. KMP Elbląg

Fot. KMP Elbląg

Nawet do 3 lat pozbawienia wolności grozi 24-latkowi zatrzymanemu podczas legitymowania w Elblągu. Mężczyzna miał przy sobie dopalacze, które kupił w sieci. Policjanci sprawdzają skąd dokładnie pochodziły zabronione środki. Od początku roku śledczy z Elbląga prowadzili 20 podobnych spraw. Dopalacze niejednokrotnie działają silniej, a przez to są bardziej niebezpieczne dla zdrowia.

Ten młody mężczyzna został zatrzymany w minioną sobotę (19 października) na ulicy Malborskiej w Elblągu. Miał przy sobie papierowe zawiniątko z suszem roślinnym. Funkcjonariusze ustalili, że są to dopalacze, które podejrzany kupił w sieci. Został zatrzymany do wyjaśnienia i odpowie za naruszenie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Od początku roku policjanci z Elbląga prowadzili 20 podobnych spraw. Odnotowali w sumie 143 przestępstwa narkotykowe.

Dopalacze na ogół działają podobnie do narkotyków, niekiedy również silniej. Niebezpieczeństwo sięgania po dopalacze polega także na tym, że konsumenci nie mają pojęcia, w jakich dawkach je stosować. Dawek tych nie precyzują również producenci, a zawartość środka czynnego w ich produktach podlega znacznym wahaniom. W przeciwieństwie do dopalaczy, stosunkowo krótko obecnych na rynku, następstwa przyjmowania „tradycyjnych” i nielegalnych narkotyków są już dobrze rozpoznane, a sięgające po nie osoby mają dość dobrą orientację, czym ryzykują. Dopalacze, wbrew rozpowszechnionej opinii, nie stanowią łagodniejszej wersji czarnorynkowej narkotyków. Przeciwnie – niejednokrotnie działają silniej, a przez to są bardziej niebezpieczne dla zdrowia.

Przekaż znajomym